Witajcie!
W dzisiejszym poście dokładnie omówimy sprawę zjawy zwanej "Duchem z góry Gordo".
Warto wspomnieć, że najbardziej "uduchowioną" częścią kultowej serii produkcji Rockstar North Games jest "Grand Theft Auto: San Andreas". W domu matki CJ (czyli Carla Johnsona) można było rzekomo zobaczyć dziewczynkę wychodzącą z telewizora, która była wzorowana przez twórców na Sadako (Amerykański odpowiednik z horrorów to Samara Morgan).
Zacznijmy od tego, że w naszym Internecie dostępnym w komórce każdej postaci (prawdopodobnie również w Online, choć nie jestem tego pewna) możemy wpisać Angielski wyraz ' Who ' (tłum. Kto). Wyskoczy nam odnośnik do strony o nazwie "Who Killed Leonora Johson". Nie ma to związku z naszym duchem, aczkolwiek znajdziemy mały skan bardzo starej gazety o tytule "Nieszczęśliwy wypadek w górach". Podtytuł mówi: " - To był wypadek - mówi mąż zmarłej kobiety, który wczoraj został wdowcem ". Z kolejnej część możemy wywnioskować, że kobieta "w wyniku nieszczęśliwego, przypadkowego potrącenia" spadła z klifu góry w przepaść. Moja teoria jest taka, że nie był to przypadek, bowiem ten oto pan mógł się mocno pokłócić ze swoją żoną.
Ryc. 1.1
Dokładna lokacja ducha
Warto dodać, że duch pojawia się o godz. 23:00 do ok. północy, ponieważ ta data oznaczała coś dla naszego małżeństwa.
Ryc. 2.1
Zbliżenie ducha ze Snajperki
Jak widać nasz duch nie jest starannie dopracowany - ale ważne, że jest ;)
Ryc 3.1
Jak widać na tym obrazku - na skale widnieje napis "Jock", a ducha nie ma.
Zjawa znika, gdy podejdziemy za blisko, natomiast jeśli tam, gdzie ona ma stać przybliżymy lunetę, zobaczymy ją w przybliżeniu.
Jakby się nieco zastanowić, imię ' Jock ' kojarzy nam się... z Jockiem Cranleyem.
Jest to polityk kandydujący na burmistrza Los Santos & Hrabstwa Blane (tutaj adres do oficjalnego Liveinvadera P. Burmistrz ;) ).
Co do stronce o Leonorze Johnson i jej śmierci - w następnym poście.
O Jocku trochę więcej kiedy indziej.

.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dzięki za komentowanie.
Dzięki nim widać, że zawartość bloga tworzona przeze mnie nie idzie na marne.
~Laurel Clinton